Polonia Austria - polskie forum dyskusyjne

Pełna wersja: Rowerowo
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26
Kolem sie wymienimy, jakos Big Grin

To jest na pewno podjazd.
[Goście nie mogą widziec linków. Zarejestruj się na forum klikając tutaj, aby widzieć linki. ]

Na czasy to nie ma co patrzec. Najlepszy ma srednia 33 km/h.Tego nawet moim motorem nie osiagne Smile
Trzeba tam kilka razy pojechac i zobaczyc. Liczy sie start i dobra zabawa. Do 16 wrzesnia mozna sie zglaszac. 
Myslales, Gerwazy, ze z babami to do konca zycia bedziesz mial tak lekko? :-) Wersja demo nie trwa wiecznie, nie ma tak dobrze! O czym sie bolesnie przekonam, jak moja slubna przeczyta ten wpis ...
(02-09-2016, 08:11)strzmac napisał(a): [ -> ]Myslales, Gerwazy, ze z babami to do konca zycia bedziesz mial tak lekko? :-) Wersja demo nie trwa wiecznie, nie ma tak dobrze! O czym sie bolesnie przekonam, jak moja slubna przeczyta ten wpis ...

Hehehe niby wiem że z babami tak to już jest, a najciekawiej zacznie się pewnie w wieku parunastu lat robić. Z drugiej strony ja zrobię co się da żeby córę dobrze wychować, ale będzie to moje zmartwienie tylko do pewnego momentu, a w przyszłości niech się jej ślubny martwi Wink. Najważniejsze żeby ze Ślubną było dobrze (lub lepiej), a na to nie mogę narzekać jak do tej pory (i oby jak najdłużej) Big Grin. Aby pozostać w wątku rowerowym Wink -> osobiście nie znam drugiej "baby" która nie miałaby nic przeciwko mojemu wyjazdowi na rowerze do Bratysławy, kilka dni po porodzie naszej córy i dzień po powrocie ze szpitala i w takich chwilach wiem że dobrze wybrałem (lub jak zwykle pofarciłem Tongue ).
No to tego mozna na pewno ci pogratulowac, chyba ze z drugiej strony ma cie juz dosc i twoj wyjazd byl dla niej odpoczynkiem Tongue
Hehehe taka interpretacja może być poniekąd również trafna Wink
Dromader zycze ci szybkiego powrotu do zdrowia mam nadzieje ze dzis juz lepiej sie czujesz
Dzis postanowilem sprawdzic trase tego wyscigu i niestety nie jest ona latwa. Moj czas to 35 minut hmn mozna powiedziec spokojnej jazdy, trasa na poczatku jest dosc lagodna da sie depnac ponad 30km/h przez pierwsze 5 km, niestety potem jest juz tylko pod gorke moze nie ostro ale na dwoch podjazdach musialem zejsc bo pulsometr pokazywal prawie 200 Big Grin mysle ze da sie zejsc ponizej 30 minut a przy lepszych treningach nawet do 25 minut, dzis przy temp 29 stopni i zawirowaniach wiartu sie jechalo zle nawet w dol czas mialem 15 minut co oznacza ze jestem niewiele szybszy na zjezdzie od wyjezdzajacego Big Grin 


[Goście nie mogą widziec linków. Zarejestruj się na forum klikając tutaj, aby widzieć linki. ]
Wczoraj ruszylem na trase ktora planowalismy zrobic z Dromaderem jednak ze wzgledu na jego zdrowie lepiej bylo mu odpuscic, ja jednak zdecydowalem sie pojechac, od razu wiedzialem ze nie bedzie to calkowita trasa, temp. w poludnie siegala juz 30 stopni a to nie sprzyja dlugim trasom, jednak cos postanowilem objechac, zostawilem rodzine nad woda w Podersdorf i ruszylem w strone Wegier, na poczatku w okolicach rezerwatu sie pogubilem i jezdzilem szutrowa droga ale potem wreszcie udalo mi sie wjechac na szlak rowerowy, po 20km temp dawala sie we znaki, marzylem o chmurce jak nigdy Big Grin no ale niestety, wiekszosc trasy jest odslonieta i stwierdzam ze 90% jedzie sie w  otwartej przestrzeni, zadnych laskow, nic, na Wegrzech duzo podjazdow i zjazdow, duze roznice w terenie czego w Austrii nie bylo, ale za to jazda przez winnice to cos wspanialego, w dodatku winogrona na Wegrzech slodziutenkie Big Grin  trasa czyli ta czesc co objechalem jest dosc fajna, od czasu do czasu trzeba wjechac na droge na Wegrzech, drogi polatane wiec momentami trzepalo ale do przezycia. W sumie objechalem okolo 90km z Podersdorf do Mörbisch jest 71,5km tu tez sie pomylilem poniewaz znak informowal mnie w samym miasteczku ze mam jechac w lewo na Rust 6km taki byl poczatkowy plan i stamtad do Podersdorf statkiem jednak drugi znak o odjazdach statkow pokierowal mnie w prawo  i udalem sie w strone jeziora, statki stamtad odchodza tylko do Illmitz i stamtad prawie 20km musialem jeszcze pedalowac do Podersdorf, koszt statku 7€ z rowerem, ogolnie trasa fajna, spotkalem setki rowerzystow, dosc czesto witajacych sie na trasie, skinajacych glowa, jednak calosc skonczyla sie dla mnie wczoraj udarem slonecznym,trasa wydaje mi sie do zrobienia najlepiej w pochmurne dni przy temp.20 stopni i chyba w odwrotnym kierunku najlepiej.
[Goście nie mogą widziec linków. Zarejestruj się na forum klikając tutaj, aby widzieć linki. ]
[Goście nie mogą widziec linków. Zarejestruj się na forum klikając tutaj, aby widzieć linki. ]
czas na 25 km nie jest najwolniejszym, zatrzymalem sie aby zobaczyc na mapie gdzie mam jechac i nie zatrzymalem czasu na endomondo
[Goście nie mogą widziec linków. Zarejestruj się na forum klikając tutaj, aby widzieć linki. ]
Super!
Dales czadu Big Grin
Ja dopiero dzisiaj pierwszy raz, od momentu wypadku, wsiadlem na rower.
Udalo mi sie kupic fajne kolka na Willhaben. Troche lzejsze od naszych i na lepszych gumach. Na razie zalozylem przednie kolo i mam mile odczucia.

Moze uda sie  zrobic cala trase, jeszcze w tym sezonie? Z mojej strony wyscig, o ktorym ostanio rozmawialismy raczej odpada ale taki spokojny wypadzik na 130 km mozemy jeszcze zaplanowac Smile
Teraz albo za dwa tygodnie albo 8 pazdziernika dam rade, powinna byc jeszcze pogoda lecz chlodniej wiec fajnie by bylo sie zgrzac porzadnie, ja wyscig tez odpuszczam, nie mam formy. widzimy sie w tygodniu wieczorem nad Dunajem Big Grin
No muszę przyznać niezły wypad Ci się udał Hemik Smile. Zazdroszczę, może w przyszłym roku uda mi się pojechać z Wami na dłuższą wycieczkę jeszcze.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26